11.04.2010r.
Kilka osób, w tym ja, udało się pod Warszawę postrzelać do siebie kulkami z farbą.
Poniżej zapis tego wydarzenia i próba zarejestrowania tego, co widziałem.
Łatwo nie było a strzelanie wciąga ;)
Łukasz rozdaje stroje maskujące równie drogie jak fotel
Jest około 8:00 rano więc miny nietęgie

Mieszko we własnym mundurze i jak widać sporym entuzjazmem
Strach się bać ;)
Jak wcześniej wspomniałem mundury drogie.
Kwatermistrz :)
Tempo rośnie
Drużyna A... no prawie.
All, photographer inclusive
Po pierwszej rundzie.
Czarny
Adrenalina i pierwsze zasapanięcia.
Fff na bank...
Początek był kulko-żerny
Zawsze można się odegrać...
No i dogadać się ciężko ;)
Trafiony...
Tam trafiony.
No tak to się kończy gdy kulki się kończą
Abo tak...
W twarz?
Ehh ja ta kiełbasa potrafi uśmiech wywołać.
I kilka obrazków z frontu.
A tu linki do paczki ze zmniejszonymi zdjęciami:
maluchy
Jeśli ktoś będzie potrzebował większego pliku niech do mnie pisze maila.