Wikingów spotkałem wraz z Konradem. Gdy my męczyliśmy posłanników z przeszłości, pojawiły się dziewczyny Kondzisa. Pozwoliłem sobie pstryknąć kilka zdjęć.
Gdyby nie moja żona to fotografia była by moją największą miłością ;) A tak jestem szczęśliwie zakochany już od jakiegoś czasu. Robię zdjęcia od ponad dziesięciu lat i jeszcze mi się nie znudziło...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz